Radosnych chwil i słonecznych godzin,
dni wypełnionych miłością,
w Święta i również po ...
życzę Wam i Waszym Bliskim z głebi serca
Joanna
Bardzo żałuję, że tym razem nie mogłam wysłać każdej z Was kartek światecznych - spróbuję nadrobić to przy innych okazjach.
czwartek, 1 kwietnia 2010
sobota, 20 marca 2010
Po co zbieram kamyki, wstążki,
słoiki, druciki?
Odpowiedź poniżej:



Odpowiedź poniżej:
A inspiracją dla mnie była Królewna czyli Kasia, popatrzcie tylko: http://dlugadrogadodomu.wordpress.com/2010/02/03/17/
poniedziałek, 15 marca 2010
Zrób sobie wiosnę ;))
czwartek, 4 marca 2010
W ogródku u sąsiada zakwitł ... Podziękowania...
... kotek ;))

Zgodnie z zasadą powinnam przekazać otrzymane wyróżnienia kolejnym osobom.
To jest właśnie ten trudny moment, którego boję się, unikam, nie umiem się z tym zmierzyć...
Mam nadzieję, że Maria mi wybaczy brak wyraźnie wskazanych osób - wiele blogowych miejsc, w których bywam adoruję i uważam, za absolutnie doskonałe :))
Dziekuję Ci, MarioPar :)
Pięknie wygląda - kolorystycznie wpisał się w otoczenie.
A te cudne zielone oczy? Kameleon?
Już dawno miałam podziękować MariiPar mającej http://zielonykuferek.blogspot.com/ za wyróżnienia, którymi mnie obdarowała.
Maria prowadzi wyjątkowy blog - pełen inspiracji, ciepła, delikatności. Kolekcjonuje cudnej urody przedmioty, kocha zwierzęta i ludzi. Ma masę wielbicieli (do których zaliczam i siebie), ale jeśli jeszcze Jej nie znacie - nadrabiajcie stracony czas.

Zgodnie z zasadą powinnam przekazać otrzymane wyróżnienia kolejnym osobom.To jest właśnie ten trudny moment, którego boję się, unikam, nie umiem się z tym zmierzyć...
Mam nadzieję, że Maria mi wybaczy brak wyraźnie wskazanych osób - wiele blogowych miejsc, w których bywam adoruję i uważam, za absolutnie doskonałe :))
Dziekuję Ci, MarioPar :)
niedziela, 21 lutego 2010
Zielony...
niedziela, 14 lutego 2010
Co dziś przekąsimy?
piątek, 5 lutego 2010
Zabawki z tamtych lat...
Llooka wymyśliła świetną zabawę:))
Kiedy czytam opowieści o misiach, małpkach, lalkach od razu mam lepszy humor.
A jak wiele z tych zabawek przetrwało! To dopiero jest niezwykłe :))
Mój ukochany i chyba jedyny Miś.
Żadnej zabawki tak mocno nie kochałam, żadna nie liczyła się. Ale jednocześnie stało się coś, czego nie mogę zrozumieć - nie wiem, kiedy rozstałam się z nim? Nawet nie mam kogo zapytać się o to.
Podejrzewam, że oddalam go. I mam nadzieję, ze był równie mocno kochany

To zdjęcie całości - upozowana Mama z książką, a jakze by inaczej. Obie jestesmy w sukniach, a ja ... w butach! Na tapczanie! No coś podobnego...
Zwracam uwagę na kultowe radio (niestety Mama nie pozwoliła tacie go zachować ;)), a na nim lalka, którą mało co pamiętam. W końcu miałam co najwyzej 5 lat, a od tego czasu.... Powiedzmy, że dużo wody w Wiśle upłynęło.
Z tęsknoty za pluszakami pozwoliłam Młodemu zachować sporo jego zabawek, a co tam!
Kiedy czytam opowieści o misiach, małpkach, lalkach od razu mam lepszy humor.
A jak wiele z tych zabawek przetrwało! To dopiero jest niezwykłe :))
Mój ukochany i chyba jedyny Miś.
Żadnej zabawki tak mocno nie kochałam, żadna nie liczyła się. Ale jednocześnie stało się coś, czego nie mogę zrozumieć - nie wiem, kiedy rozstałam się z nim? Nawet nie mam kogo zapytać się o to.
Podejrzewam, że oddalam go. I mam nadzieję, ze był równie mocno kochany
To zdjęcie całości - upozowana Mama z książką, a jakze by inaczej. Obie jestesmy w sukniach, a ja ... w butach! Na tapczanie! No coś podobnego...
Z tęsknoty za pluszakami pozwoliłam Młodemu zachować sporo jego zabawek, a co tam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)