piątek, 8 maja 2009

Jak dobrze mieć sąsiada...

... dzieki któremu mam taki widok z okien :))
Bez wręcz wchodzi nam do pokoju (I pietro) i wystarczy otworzyć okno, aby rozkoszować się jego oszałamiającym zapachem.
Modrzewie i świerki już zaglądaja na poddasze i znakomicie zasłaniają widok samochodów na parkingu.
Oczywiście, że chciałabym mieć swój ogródek (jeszcze lepiej ogród), ale jeśli nie mogę, to cieszę sie i z tego...






15 komentarzy:

Magoda pisze...

Piękny widok Joanno! Wyobrażam sobie ten zapach.
Pozdrawiam serdecznie.rs

Elisse pisze...

No cos nie tak jest, ja mam u siebie na pasku cały czas Twój poprzedni post, a tu zajrzałam jak zwykle odruchowo, patrzę i takie nowości!
Piękne masz te bzy! i w ogóle nie widać ,że mieszkasz w mieście. Jak mieszkałam na Żoliborzu to z okien sypialni miałam identyczny, bzowy widok...Jak się szło spać , to było baaardzo rozkosznie:D Ale jeszcze modrzewie, świerki i taki widok na pola... no wiocha jak nic!:D
serdecznie pozdrawiam

joanna pisze...

Jagodko witaj, dzieki że zajrzałaś mimo tylu zajęć :)

Elisse, chyba co raz bardziej lubię to miejsce... I gdyby nie te drzewiaste zasłony to widać byłoby pola, po ktorych kicają bracia Adamka lub przelatują stada dzików :)

amma pisze...

Joanno chociaż mam ogród i tak Ci zazdroszczę tych bzowych krzaczorów bo u mnie takie młodye jeszcze krzaczeki i muszę reglamentować cięcie na bukiety coby trochę w domku pachniał i cieszył oczy i na ogrodzie. Ty masz przysłowiowe "dwa w jednym":))). Super.

Pozdrawiam

Elle pisze...

Piękny widok :) namiastka ogrodu :)

alizee pisze...

No masz.... przed chwilą byłam u Elisse gdzie podrażniłam swoje zmysły pięknymi i wszechobecnymi bzami, a tu proszę kolejny bzowy zawrót głowy :-)))
Pięknie tam u Ciebie i jakie fajne zestawienie modrzewie i świerki. A do tego bzy. Super!!!!
Pozdrawiam ciepło

anne pisze...

Joasiu zazdroszczę Ci tego naturalnego aromatu :))
naprawdę nie widać, że to Warszawa - wydaje się, ze to oaza spokoju :))
pozdrawiam

iwjardim pisze...

Super ten bez u Ciebie , mój jeszcze malutki , ale mam nadzieję urośnie , a zapach po prostu nieziemski

Yrsa pisze...

Takiego sąsiada to "dobrze mieć". Nasz krzak bzu padł ofiarą budowy budynku gospodarczego i ja także podziwiam kwitnący bez u sąsiadów lub w ogrodzie botanicznym .Pozdrawiam Yrsa

Mili pisze...

Cudnie ... cudnie... po prostu cudnie.... a jaki zapach juz sobie wyobrażam i tęsknie za bzem. którego niestety w tym roku u mnie brak
z pozdrowieniami z Domilkowego Domku

Nettika pisze...

Ależ piękne są te bzy ...a propos pytałaś jak to jest z bzami u mnie ...ja po prostu ich nie mam ...mieszkam w nowym miejscu od niespelna dwoch lat i teraz gdy zaczyna do mnie docierac , ze mam ogródek pytam się wszystkich ogrodnikow a oni z uporem maniaka , ze nie maja ....a we wszystkich okolicznych ogrodach pełno ...i badz tu madra ...Pozdrawiam serdecznie

babibu pisze...

cudnie:)

Nettika pisze...

Dzięki za radę a powracając do Blooma najbardziej lubię tulipany , które akurat dzisiaj w sjescie Kydrynskiego puszczali i tak mi sie przy tej burzy nastrojowo zrobilo :) Pozdrawiam juz poniedzialkowo ...

llooka pisze...

Często urządzam sobie spacerki w okolicach domów jednorodzinnych. Uwielbiam ludziom "skradać" zapachy ich ogródków. Za oknem mam stare kamienice i kopalnię, ale to też ma swój urok. Pozdrawiam Cię Joanno bardzo ciepło!

joanna pisze...

Dziękuję Miłe moje za odwiedziny :))

Przygotowuję się do pokazania innych sasiedzkich ogródków. Sama mogę na razie tylko marzyć o nim , ale w końcu marzenia są do spełnienia ;))