sobota, 21 lutego 2009

Narcyz...



...jeden i trzy zdjęcia.
Kolejne pączki już widać i za kilka dni, być może proporcje zmienią się.

Ale zaraz idę na spacer z Bankim i aparatem - może coś przyniosę, bo pogoda słoneczna i baaaardzo mroźna.

czwartek, 19 lutego 2009

Pączki?



Z przyjemnością zaglądam na stronę Moje wypieki prowadzoną przez Dorotę...
Została ona również doceniona przez liczne grono bywalców, a także wysokie jury, bo otrzymała nagrodę najlepszego bloga roku 2008 w kategorii "Moje zainteresowania i pasje"

Wczoraj przeczytałam, a dzisiaj już są pączki pieczone !
Oto przepis wg dorotus76

"Składniki na 24 średniej wielkości pączki:

  • 1 i 1/3 szklanki ciepłego mleka
  • 1 paczka drożdży suchych (7 g) lub 14 g świeżych
  • 2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 5 szklanek mąki pszennej (można część zastąpić np. mąką razową)
  • 1 łyżeczka soli
Do posmarowania i obtoczenia:
  • 100 g masła, roztopionego
  • 1,5 szklanki drobnego cukru (caster sugar)
  • 1 łyżka cynamonu (jeśli nie lubicie, można pominąć)

Suche drożdże rozpuścić w letnim mleku, odstawić na 10 minut (w przypadku świeżych wcześniej trzeba zrobić rozczyn). Po tym czasie do mleka dodać masło (jeśli roztopione, to ochłodzone) i cukier. Wmieszać roztrzepane jajka, dodać mąkę i sól, wyrobić. Można sobie pomóc mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, nie klejące. Odstawić przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto wyjać, krótko wyrobić, rozwałkować na grubość około 13 mm. Większą szklanką wycinać koła, mniejszą foremką wycinać dziurki, by powstał kształt oponek. Układać na blaszce (wysmarowanej masłem, wysypanej kaszą manną lub na papierze do pieczenia). Przykryć, pozostawić do napuszenia na 45 minut w ciepłym miejscu.

Piec w temperaturze 180ºC około 8 - 10 minut (lepiej sprawdzić już po 8 minutach, nie chcemy bowiem, by pączki były zbyt suche ;).

Jeszcze w czasie pieczenia pączków roztopić masło, cukier wymieszać z cynamonem.

Pączki po upieczeniu przestudzić około 2 minut, potem zanurzać w maśle, z każdej strony, obtoczyć w cukrze, odłożyć na kratkę."

I moje wypieki na zdjęciach roboczych:




Jak wyszły? Moje przypomniały trochę bułeczki drożdżowe. Jednak masełko, w którym je się nurza plus cukrowo- cynamonowa posypka nadaje im szczególny smak.
Mnie wyszło więcej niż 24 sztuki, masełka była za mało, a cukru za dużo...
Cieszę się jednak, że przepis wypróbowałam, bo w tym roku nie miałam ochoty na takie tradycyjne pączki, ba nawet takiego 'zwykłego' nie zjadłam.

A jak Wam minął Tłusty Czwartek ?

piątek, 13 lutego 2009

Banner ...







autorzy zdjęć (od lewej) - Maciek, Ania, Ania-Zuzia i mój Młody czyli Artur-Żaba

W swoim blogu z ogromną przyjemnością (jak również za pozwoleniem autorów) prezentuję zdjęcia zrobione przez tę czwórkę młodych ludzi, którzy latem ubiegłego roku zorganizowali sobie wyprawę do Hiszpanii i Portugalii: 23 dni - 10.000 km - 4.000 zdjęć (!)
Gdzie pojadą w tym roku? Dokładnie nie wiem, chociaż maja ogromna ochotę na Maroko i Mauretanię ... Jednak czy czas im pozwoli? Zobaczymy! A może będzie to Chorwacja z opcją wynajęcia łódki, bo w zeszłym roku zdążyli też zrobić patenty :))

I na deser moje ulubione zdjęcie-żart :)

"W oczekiwaniu na obiad"

Pogoda ...




... teraz za moim oknem.

środa, 11 lutego 2009

Z bliska ...






Dzisiaj tak zobaczyłam swoje kwiaty :)

niedziela, 8 lutego 2009

W nawiązaniu do ...

poprzedniego mojego postu


  • krówka-dzwoneczek: ma ok.6cm długości, ale na zdjęciu wydaje się większa

  • osobisty zestaw do sake

  • wachlarz z ręcznie wykaligrafowanymi napisami

  • podkładki w kształcie kuponów materiałów na kimona

  • 'makro' pałeczki do ryżu

  • stąd czerpię inspiracje do podróży TAM


  • kartka z kalendarza - styczeń 2009 !

Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka przedmiotów, ale myślę że na dzisiaj inspiracji wystarczy...
I link do strony, na której zobaczycie niezwykłe lalki

czwartek, 29 stycznia 2009

Nagroda ...

W konkursie rozpisanym przez Magdę z bloga "Zacisze wyśnione" zostałam wylosowana i obdarzona pięknymi prezentami :))

Solidne opakowanie...



Piękny papier i wstążka ...



Nagrody (tak, tak były dwie) - książka Yasunari Kawabata zawierająca dwa wyjątkowe opowiadania Śpiące piękności i Tysiąc żurawi
oraz kadzidełka Kyoto




Dodatkową niespodzianką (poza konkursem) był kalendarz z przemiłymi życzeniami :)


Teraz będę mogła prowadzić w nim dziennik - doskonały układ stron, świetnie do tego nadaje się :)

Nie ukrywam, że jeszcze tego samego wieczoru, co nadeszła przesyłka - zapaliłam kadzidełko, zrobiłam sobie kubek dobrej herbaty i usiadłam w fotelu, aby niespiesznie chłonąć japoński klimat...
Jest to taki rodzaj literatury, który wciąga z każdym przeczytanym zdaniem, nie można przerwać nawet w pół strony. Dobrze, że nikt mi w tym czasie nie przeszkadzał...
A zapachu Kyoto nie da się łatwo opisać - inny niż wszystkie, lekko orzeźwiający, intrygujący...

Jestem ogromnie ciekawa tego kraju - wiele lat temu był tam przez trzy tygodnie mój mąż, całkiem niedawno z miesięcznej podróży po Japonii wróciła moja koleżanka i gdy tylko nadarza się okazja namawiam ją na wspomnienia.
Nad wejściem do naszego mieszkania wisi wietrzny dzwoneczek, ale mam też kilka innych przedmiotów, które wkrótce pokażę.

I mam nadzieję, że kiedyś zobaczę Japonię - czego bardzo mocno również życzę obdarowującej mnie Magdzie - dziękuję Ci ogromnie :)