środa, 26 maja 2010

Mama...


Dzisiaj pojadę do Niej, usiądę na ławce pod brzozami i pomilczę.
Tak jest od 7 lat.

niedziela, 23 maja 2010

Ten post miał być o...


zdjęcie pochodzi ze strony http://www.tvn24.pl/galerie.html

pięknym słońcu, cieple, śpiewających ptakach i cudnych, wiosennych kwiatach...

A będzie o tym, co mnie dzisiaj cieszy :))
Mam such dom.
Mogłam ugotować obiad.
Mam ubrania.
I jedzenie na jutro.
Jeszcze woda do nas nie dotarła i mam nadzieję, że wał wytrzyma. A jeśli nie - może nas nie zaleje.


zdjęcie Kingi - za tym wałem jest Wisła, ale już przecieka (1km od mojego domu)


Cieszę się zwykłym, pięknym dniem, ale cały czas myślę o tych, co już nie mają domów i nie mają dokąd wrócić.  A co potem?  Jak będą żyć? Czy zdążą odbudować się przed następną powodzią?
Już dzielę się tym, co mam - w Warszawie uruchomiono zbiórki darów, utworzono specjalne konta.

Każdy kto chce pomóc może wpłacić dowolną kwotę na konto nr 93 1160 2202 0000 0001 6233 5614 z dopiskiem "Powódź 2010". Pomóc można także przynosząc do siedzib PCK w całym kraju najpotrzebniejsze rzeczy.


W tej chwili najbardziej potrzebna pomoc to: środki czystości, środki dezynfekcyjne, wiadra, łopaty, rękawice gumowe, kalosze, peleryny, kurtki przeciwdeszczowe, ubrania robocze, koce, śpiwory, materace, miotły, ręczniki, pościel, worki na śmieci, pampersy, odżywki i środki pielęgnacyjne dla dzieci, żywność o przedłużonej trwałości (np. dżemy, konserwy, cukier, herbata), woda pitna niegazowana.

Wiem, że po 10 kwietnia każdy ma dośc nieszczęść i smutków.
Jednak od TEGO się nie ucieknie, no może na chwilę wyłączając telewizor czy radio, nie zaglądając do internetu, nie rozmawiając.
Powódź się nie zakończyła, a skutki będą dotykać nas  WSZYSTKICH - czy tego chcemy, czy nie.

Dzisiejszy temat mało chwytliwy, ciężki - dlatego dziękuję każdej osobie, która zajrzała tu :))
Ja też lubię czytać rzeczy optymistyczne i radosne - zagladam na Wasze strony, zachwycam się, ale nie mogę pisać komentarzy. Jeszcze nie dziś.

niedziela, 16 maja 2010

Zabawa w "10"

 

Jak większość z Was, ja też miałam problem z ustaleniem TEGO 10 zdjęcia. Jest to raczej "+/- 10" ;))
Wybrałam je pomimo tego, że sfotografowana sytuacja nie dotyczy mnie osobiście - jest zapisem pewnej wyjątkowej chwili...
8 października 2005 roku byliśmy na Wyspie Sobieszewskiej. Pojechalismy tam z przyjaciółmi, którzy chcieli obejrzeć, a zarazem pokazać nam działkę, nad zakupem której zastanawiali się. Aby roztoczyć nam zalety miejsca i otrzymać poparcie swojego wyboru zaprowadzili nas na spacer nad morze. To dosłownie kilka kroków do przejścia przez las i wydmy. Był piękny, ciepły dzień. Uwielbiam polskie morze - żadne inne TAK nie pachnie! Żaden piasek nie jest TAK wyjatkowy!
Po wejściu na plażę zobaczyliśmy ICH!  Wspaniały pomysł na ślubną sesję :))
Ja odważyłam się zrobić im tylko jedno zdjęcie. 

Zdjęcie nr 11
 
Zdjęcie nr 12

Za zaproszenie do zabawy dziękuję Icie i Kaprysi :))

 PS. I chyba nikogo nie ździwi fakt, że my też mamy kawałek Wyspy dla siebie. 

wtorek, 11 maja 2010

Mój słodki kwiatuszek...


Bardzo rzadko jest  t a k  spokojny, częściej w domu, niż na spacerku, gdzie tyle się dzieje...
Pozdrawiam słonecznie wszystkie zaglądające TU osoby :))

niedziela, 11 kwietnia 2010

sobota, 10 kwietnia 2010

czwartek, 1 kwietnia 2010

Radosnych ...

Radosnych chwil i słonecznych godzin,
dni wypełnionych miłością,
w Święta i również po ...   
życzę Wam i Waszym Bliskim z głebi serca
Joanna



Bardzo żałuję, że tym razem nie mogłam  wysłać każdej z Was kartek światecznych - spróbuję nadrobić to przy innych okazjach.