poniedziałek, 23 lutego 2009

W wieczornym świetle...

Mam w swoim otoczeniu trochę rzeczy orientalnych. W różny sposób stałam się ich posiadaczką, czasami były to podarunki, czasami ktoś chciał się ich najzwyczajniej pozbyć, więc zabierałam...
Dzisiaj pokazuję marokański komplet do herbaty ( średnie naczynie przeznaczone jest na listki świeżej mięty, najmniejsze to cukiernica). Brakuje mi szklaneczek, ale myślę, że jest to kwestia czasu abym je zdobyła.
Jak już kiedyś wspominałam tażin nie doleciał w całości, ale ten metalowy komplet przeżył podróż bez uszczerbku...


w głębi zdjęcia indyjska lampa, będzie kiedyś pokazana z bliska


ramka i świecznik - są bardzo ozdobne, ale kolorem metalu pasują do powyższego kompletu. Te rzeczy kupione w popularnym 'jusku' ;)


Prymitywne akwarelowe obrazki znalazły w mieszkaniu miejsce 'z boku' i też przywołują wspomnienia :)





Kiedy my byliśmy 10 lat temu w Maroku, zdjęcia robiłam tradycyjnym aparatem i dlatego teraz powstał pomysł, aby odnaleźć tamte filmy i przerobić je na zdjęcia cyfrowe.
To były jedne z naszych najlepszych wakacji - więcej napiszę przy okazji prezentacji swoich zdjęć stamtąd :)

Dzisiaj fotografie ściągnięte z sieci - aby poprawić sobie nastrój zanurzyłam się w otchłań netu, a tam jest tyle pięknych obrazów ...



autor:franfoto01


ze strony: zebrastreifen.com


ze strony: riadelfenn.com


autor: roos




17 komentarzy:

llooka pisze...

Joanno już siedzę u Ciebie na tej herbatce z miętą, w blasku świec. A TY snujesz opowieści o egzotycznym Maroku!

Elisse pisze...

Ha, ha Llooka- ja mam bliżej, Wisła wpław i już jestem to może się spotkamy u Joanny na herbatce:)Dzbanuszek uroczy, w ogóle cały zestawik , a akwarelki są śliczne, kiedys próbowałam malować, ale jakoś dość szybko wena mnie opuściła:( Joasiu- pączki zrobię według zaleceń z ostatniego przepisu. Serdecznie Cię pozdrawiam i czekam na dalsze wpisy

Yrsa pisze...

Piękny kształt ma ten marokański dzbanuszek , a ramkę i świecznik widziałam w Jysku do kompletu była tacka / albo coś w tym rodzaju / w której można podawać do stołu , albo układać różne kompozycje.Mam nadzieje ,że o marokańskich wakacjach będzie coś więcej .Pozdrawiam

magoda pisze...

Bardzo lubię orientalne klimaty, ale ponieważ gryzą się z innymi przedmiotami przeznaczyłam dla nich osobny pokój.
Komplecik - zapiera dech - jest piękny!
Pozdrawiam serdecznie.

aagaa pisze...

Piękny ten komplecik.piękna robota.
Jak będziesz kompletować do niego szklaneczki ,to pomysl,zeby ich było sporo.Zjedziemy się do Ciebie wszystkie na herbatkę

Kroniki egipskie pisze...

To ja poproszę o herbatę z przepięknego dzbanka ... z miętą oczywiście :)
No może tylko nie taką słodką, jak tradycyjnie w Maroku czy Egipcie.

globalistka pisze...

Joanno, poczułam się jak w Maroku. Chętnie napiłabym się gorącej słodkiej herbaty z miętą. Białe ściany, palmy i to słońce ... ależ stworzyłaś nastrój :))

joanna pisze...

Zapraszam!!!
I już cieszę się na nasze spotkanie :))
Mam nadzieję, że inne Miłe Osoby Tu Zaglądające też przyjmą zaproszenie :))
I oczywiście będzie coś słodkiego, mmmm

Yrso, o tacy pomyslę, bo dobry pomysł poddałaś jej dodatkowego zastosowania...
Elisse, nie odpuszczaj malowania, bo po tym co robisz widać artystyczna duszę...
Jagódko, mam nadzieję że pokażesz nam ten orientalny pokój :)
aagaa, szklaneczek kupię dwa tuziny ;) (kto teraz mówi tuzin? Babcia? ;))
Aniu, oczywiście :)) I miło, że wpadłaś :))

Ita pisze...

Komplet do parzenia herbaty jest świetny .Wszystkie się zlecimy do Ciebie ,a ja mogę przynieść młode listki mięty cytrynowej .
Akwarele piękne ,uwielbiam właśnie takie proste .
Pozdrówki.

olla pisze...

Można też się wprosić? Orientalny dzbanuszek - czy to ten, który był kiedyś na Twoim pamiętnym bannerze ( a raczej na jednym z Twoimch pamiętnych bannerów;)
Bardzo ładne akwarele, takie czyste w rysunku:)

Madzia pisze...

Piękny marokański komplet...i te akwarele też cudne, takie deliktane.
Pozdrawiam

Pasjonatka pisze...

Piękne przedmioty i piękne zdjęcia. I te gorące klimaty! W sam raz na tę ciągnącą się niemiłosierne zimę. W kwestii herbatki - też się wpisuje. Mogę coś upiec :) Jakieś szybkie brownie na przykład, choć do herbatki miętowej pewnie lepszy byłby jakiś korzenny piernik :)
Joasiu, przyślij mi proszę na maila swój adres mailowy, bo nie mogę wysłać Ci zaproszenia do administrowania blogiem kupałowym. ( galeria[małpa]oranzeria.com )

anne pisze...

Joasiu, do tej pory marokańskie klimaty jakoś do mnie nie przemawiały, ale oglądając zdjecia Twojego pięknego zestawu zmieniłam zdanie :)) a herbatka ze świeżymi listkami mięty brzmi naprawdę zachęcająco... rozbroiło mnie to pudełeczko na świeże listki mięty właśnie :))
pozdrawiam serdecznie :)))))

joanna pisze...

Ollu, jesteś zaproszona :))
I wszystkie Wspaniałe Osoby Tu Wpadające ;)
Nie, dzbanka tamtego nie posiadam, niestety :( Tamten został w Jordanii...

Madziu, Paulinko, Anne - dziękuję

olla pisze...

Joasiu, czy mogłabyś proszę odezwać się do do mnie na maila - mam pewną drobną sprawę, a nie chciałabym zawracać Ci głowy tu na blogu. Nic superpilnego. Dziękuję i pozdrawiam:)

amma pisze...

Przy herbatce z tego cuda z pewnośćią choć na chwilkę mozna sie przenieść do tego egzotycznego kraju.:)))))) Wszystko bardzo ładne.

Pozdrawiam
Alina

decomarta pisze...

O mamuniu!
Tena marokański zestaw do herbaty odebrał mi życie. Dosłownie! Tak bym chciała odwiedzić Maroko... To jedno z moich marzeń :) Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie!