poniedziałek, 2 listopada 2009

Niebiańska niebieskość...

objawiająca się wszędzie jest niesamowita.
Ma jeden odcień bez względu na miejsce występowania:
morze


płachta, na której suszy się papryka


niebo

przystanek kolejki

lampa oświetlająca schody

ozdobnie wycięte markizy (?)

elementy domu

drzwi

zabudowy balkonów...

Zdjęcie dedykowane Ori
Jest takie miasteczko, o którym wspomniała Dag-eSza Sidi Bu Said -moim zdaniem stworzone 'pod turystów', bo każda wycieczka tam zagląda, a ponieważ jest fotogeniczne, to również i ja nie oparłam się jego urokowi.
Połączenie t e g o niebieskiego z białym daje wrażenie czystości.
Wrażenie, z daleka, ogólnie...
Szczegółowo jest już duuuuużo gorzej.
A najlepiej nie przyglądać się, tylko zachwycać, bo kiedyś było strasznie, a teraz nawet, nawet...
I nie dotyczy to tylko Sidi Bu Said, ale całej Tunezji.
Uwierzcie, bo pamiętam to :)
I zajrzyjcie na stronę Sarenzir - ona ma własnie t a k niebieski domek!

19 komentarzy:

ushii pisze...

Uwielbiam te szerokości geograficzne za kolory. Tam słońce wydobywa z nich taką niesamowitą soczystość, nie do odtworzenia u nas niestety...

folkmyself pisze...

Ten pies fajny strasznie!
Faktycznie Sarenzir ma domek w takim cudnym kolorze!

MariaPar pisze...

Kolor ma taki odcień tylko w pełnym słońcu ! Przy tej Naszej szarości...ech

Mili pisze...

Biel połaczona z niebieskim mne porwała tego lata.

pozdrawiam

alizee pisze...

Cudowny kolor, cudnie wygląda w tamtym słońcu. Wspaniale cieszy oczy.
Śliczne zdjęcia :)

Pozdrawiam Cię serdecznie

ivon777 pisze...

Kolejny rozdział z podróży - dziękuję ! Zgadzam się w pełni - kolor potrzebuje Słońca. Uciekałam z wykładów o spektofotometrii itp. , ale coś niecoś kojarzę do dziś...
Piękne te prawdziwie niebieskie akcenty w architekturze . Pozdrawiam cieplutko - życząc błękitnego nieba (:

Lawenda pisze...

Kochana, właśnie zmieniłam adres swojego bloga i przez to chyba wszystkie kontakty. Przez kilka godzin szukałam wszystkich swoich blogowych przyjaciół w internetowej przestrzeni i wreszcie zalazłam większość, a nawet kilka nowych ciekawych blogów po drodze. Mniejsza o to, zapraszam teraz na http://lawendowe-wzgorze.blogspot.com/. Pozdrawiam.

olla pisze...

Widzę, że nie tylko naładowałaś akumulatory przed dłuugą polską zimą, ale też mnóstwo widziałaś i utrwaliłaś.
Masz rację co do połączenia bieli z niebiańskim błękitem w krajach basenu Morza Śródziemnego - jest on po prostu zniewalający. Mnie tak urzekło Santorini,

iwjardim pisze...

Joasiu trafiłaś w dziesiątkę z tymi zdjęciami . POtrzeba nam teraz ciepła i błękitu . Warto zatem zaglądać do takich zdjęć zeby poprawić sobie samopoczucie . Fajnie że przedstawiasz te zdjęcia w kolejnych postach . To takie pozytywne bateryjki :-)

Sarenzir pisze...

oj piękne klimaty! Lubie takie, może kiedyś się tez wybiorę? hihihi ja uwielbiam kolor niebieski , w rożnych odcieniach a Niebieski Domek wcale nie był szukany specjalnie - widać kolor niebieski tez mnie lubi :)

Królewna pisze...

Ehhh... mi się właśnie przez to, że zrobione pod turystów się nie podoba :( Cóż, tak już mam ;) Ale słoneczko fantastyczne!

Ori pisze...

Kiedy zaczęłam oglądać te błękity, przymierzałam się do zrobienia awantury o to, że nas katujesz tymi cudownościami w szarosci listopada, ale ostatnie zdjęcie i dedykacja wytraciły mi bron z ręki;-)Zdjęcie jest boskie, a Sidi Bou Said jak z bajki, rzeczywiście!
ja stamtąd wracałam ciężko chora przez koty, które musiały zostać:-(
A takie błękity są w Polsce wschodniej, przy granicy z Białorusią tak są malowane cerkwie.
Pozdrawiam gorąco!

Dag-eSz pisze...

Zawsze mi się podobały białe domki z niebieskim okiennicami, drzwiami itp :) nie wiem czy ono tak pod turystów było pomalowane kiedyś :/ teraz pod turystykę dużo rzeczy się robi, ale mimo wszystko miasto urzekło mnie :)
A piłaś może miętową herbatkę? bardzo słodka ;) oni tak lubią ;)
Ale to fakt, że człek się przyjrzy dokładniej życiu tubylców, to przeraża :/ i te "zapachy" - buuu w nocy budziłam się bo czasem smród był niesamowity! :( okazło się że nasz hotel był usytuowany niedaleko oczyszczalni ścieków - zeby było miło :/ oczywiście o tym nie wiedzieliśmy :/ dopiero gdy oglądaliśmy zdjęcia satelitarne - z ciekawości - odkryliśmy co za "cudo" było nieopodal hotelu :/ eh życie...
Pozdrawiam :)

joanna pisze...

Ogromnie cieszę się, że pomimo oderwania moich zdjęć i tematów od tego, co Wy robicie - mam tyle miłych wizyt :))
Dzięki serdeczne!

13ka pisze...

Najbardziej mnie zadziwia zawsze że ta ichniejsza architektura jest taka hmm misterna (?) a nasza taka ... klockowa. Dzieli nas "rzut beretem" a tak bardzo się różnimy, w zasadzie we wszystkim. Cudne kadry, kolory i ten spokój ... pozdrawiam

anne pisze...

niesamowity jest ten kolor :)
taki radosny, świeży... ze słońcem tworzą idealną parę :)) a patrząc na szarugę za oknem te zdjęcia są bardzo cenne :)) od razu raźniej się robi na sercu... choć w moim przypadku to tylko wycieczka po Twoich fotografiach :))
pozdrawiam serdecznie :))))

Agnieszka pisze...

odcienie błękitu są zniewalające!

_______
www.klimatycznywroclaw.blox.pl

Mirelka pisze...

oj przepiękne takie zestawienie kolorków, tylko zaplecze faktycznie wygląda całkiem inaczej, zazdroszcze wypoczynku i tych detali, które mogłaś podziwiać. Ja już kilkakrotnie chciałam wykorzystywać te egzotyczne elementy do dekoracji właśnego domu, ale zawsze jakoś tak wychodziło inaczej niż miało. Zdjęcia robisz bajeczne, pozwalasz na moment przenieść sie i odpocząć z Tobą :) Buziaki

Mój drugi blog pisze...

Ależ cuda. Uwielbiam takie połączenie bieli i błękitu. Jest niesamowite i bardzo ożywcze! Ach, zatęskniło mi za latem.