czwartek, 29 października 2009

Praca...

Wasze przesympatyczne komentarze pod poprzednim postem skłoniły mnie do pociagnięcia tematu Tunezji.
Lubię podglądać 'miejscowych' i prawdziwy klimat kraju, w którym jestem przez chwilę.
Dzisiaj zapraszam Was do portu na sardynki...





Przygotowuję się również do dłuższego opisu swojej podróży w tamten rejon, ale sprzed wielu, wielu lat. Był to mój pierwszy wyjazd zagraniczny i jedocześnie podróż przedślubna. Oj działo się wtedy, działo - oczekiwania na paszport, wizy, przydział 10$, przejazd Polskim Fiatem 125p przez Europę, Tunezję do ... Algierii.
Post powstaje powoli i dlatego proszę o cierpliwość.

14 komentarzy:

folkmyself pisze...

Nananana małym fiatem w 4 osoby do Bułgarii;] Skąd ja to znam!
Piękne zdjęcia!

MariaPar pisze...

Czekam z niecierpliwością; któż nie miał przygód z fiacikiem. Pozdrawiam gorąco.

alizee pisze...

Ja również czekam z niecierpliwością na Twoje opowieści :)
Pozdrawiam serdecznie

Elle pisze...

Fantastyczny foto-reportaż :)
Czekam na zapiski z podróży :)
Pozdrawiam :)

aagaa pisze...

Ale super zdjęcia.Faaajnie tam!
pozdrawiam

Ita pisze...

Ciekawie się zapowiada Twoja opowieść wspominkowa.
Pozdrawiam ciepło.

13ka pisze...

O rany te rybackie fotki przywołały wspomnienia, godzinami przesiadywałam przy rybakach nad morzem i patrzyłam jak się uwijają ... cudnie sobie "zapamiętałaś" te chwile pozdrawiam

Yrsa pisze...

Och, jakie piękne błękitne niebo , słoneczna pogoda i ciepło . Miło się ogląda i wraca myślami do wakacji , chętnie obejrzę więcej zdjęć i poczytam o Twoich afrykańskich przygodach -pozdrawiam Yrsa

Dag-eSz pisze...

Taak, gdy zapuściałam się z mężem w głąb miasta bylo tam całkiem inaczej niż nad brzegiem morza, gdzie królowały hotele i turyści... bieda, bród... i zwykłe życie w uboższych dzielnicach, ale Port El Kantui to dopiero dzielnica bogatych, sławnych i znanych Tunezyjczyków. Całkiem inaczej.
Ciekawa jestem czy zwiedziłaś te same miejsca? niecierpliwię się na fotoreportaż :)
Pozdrawiam :)

Mili pisze...

Z niecierpliwościa czekam na opowieść sprzed lat

pozdrawiam

llooka pisze...

Jesteś Joanno prawdziwą łowczynią klimatów. Uwielbiam Twoje reportażowe zdjęcia. Zawsze wiesz co chcesz uchwycić i pokazać. Czekam niecierpliwie na kolejny post!

ivon777 pisze...

i po co kupować gezety - gdy można poznać - na dodatek w odsłonach kilku - tak interesujące wspomnienia z podróży . Bardzo lubię Twoje fotoreportarze i opisy podróżzy , czekam na ciąg dalszy tegorocznych i oczywiście tych bardziej odległych.
Serdecznie Cię Joasiu pozdrawiam.

Zacisze wyśnione... pisze...

Świetne zdjęcia! Wspaniałe spojrzenie na codzienne życie. Lubię takie reportaże :-) Prosimy o więcej!!!

Królewna pisze...

Czekam z niecierpliwością na relację z fiatem 125p w tle :D gdy miałam 9 i 10 lat 15nastoletnimi maluchami jechaliśmy z tatą w Polskę - z Poznania przez Zduńską Wolę, Pińczów w Bieszczady, potem przez Kazimierz i Warszawę lądowaliśmy pod Władysławowem, żeby zakończyć na Pomorzu Zachodnim i zjechać do Poznania. Miał facet zdrowie ;) Znam zatem urok takich wypraw...
A, kraj oczywiście poznaje się najlepiej obserwując "zwykłych" ludzi... Dzięki za relację, pozdrawiam!