piątek, 28 maja 2010

Kiedy opada woda...

Zdjęcie zrobione przeze mnie   p r z e d     powodzią

... temat powodzi i jej skutków schodzi na drugie lub jeszcze dalsze strony gazet czy portali internetowych.
Szukając możliwości pomocy powodzianom trafiłam poprzez stronę  Pajacyka do znanej wszystkim Polskiej Akcji Humanitarnej, która razem z Gazetą Wyborczą prowadzi akcję Podarnik.

 "Jak działa Podarnik?
- wybierasz podarek,
- płacisz on-line za e-kartkę (dostępne formy płatności to: eCard, Inteligo, mTransfer, Multibank, Nordea, WBK, BPH, PKOInteligo)
- Twoje pieniądze trafiają na wybrany przez Ciebie program pomocowy Polskiej Akcji Humanitarnej,
- po zakończeniu transakcji i potwierdzeniu otrzymania płatności wyślemy Ci elektroniczną kartkę na pamiątkę (możesz otrzymać kartkę do 24h od otrzymania płatności)
- możesz poinformować Twoich znajomych i bliskich o tym, co kupiłeś, by zachęcić ich także do udziału w akcji

Kto może korzystać z Podarnik.Gazeta.pl?

Każdy, kto nie jest obojętny i chce pomóc oraz może dokonać płatności przez: eCard, Inteligo, mTransfer, Multibank, Nordea, WBK, BPH, PKOInteligo.

Jeśli nie możesz dokonać płatności w ten sposób, zapraszamy do skorzystania ze strony www.sppah.org.pl w Menu -> regulamin, gdzie znajdziesz także możliwość płacenia przelewem pocztowym.

Pomoc dla Powodzian
PAH udzielając pomocy zwraca uwagę na to, by trafiła ona do najbardziej potrzebujących gmin i społeczności. W pierwszej kolejności dokonaliśmy oceny zniszczeń i potrzeb wywołanych przez falę powodziową w poszczególnych rejonach kraju. Nasi pracownicy wizytowali gminy dotknięte żywiołem: Goczałkowice-Zdrój, Czechowice-Dziedzice, okolice Sandomierza oraz Płocka."

Dlaczego o tym piszę?
- bo jest to najłatwiejsza forma pomocy,
- bo nie wychodząc z domu wspieramy potrzebujących
- bo PAH ma ogromne doświadczenie i zaufanie społeczne
- bo zostanie kupione to, co jest najbardziej potrzebne

"PAH rozpoczęła swoje działania od współpracy ze Sztabem Kryzysowym w Płocku. Zgłosił on pilne zapotrzebowanie na rzeczy niezbędne do zapewnienia opieki nad powodzianami, którzy utracili swoje domy. Są to artykuły umożliwiające pobyt w ośrodkach opieki społecznej. PAH wyasygnowała fundusze z 1% na zakup 500 sztuk śpiworów, 300 sztuk koców i 200 materacy, które zostaną przekazane Miejsko-Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Gąbinie, a także Urzędowi Gminy w Słubicach.

W ramach tych samych funduszy PAH zakupiła środki czystości (wiadra, rękawice, worki na śmieci, detergenty, szczotki) oraz środki dezynfekujące i przekazała je Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Czechowicach-Dziedzicach.
Środki zebrane w ramach akcji www.podarnik.gazeta.pl oraz zbiórki publicznej zostaną wykorzystane do długofalowych działań mających na celu odbudowę zniszczeń wywołanych przez powódź. "

A ci, którzy zechcą wspierać zwierzęta mogą zrobić to poprzez aukcję allegro Fundacji "Zwierzę nie jest Rzeczą"



Kolejny post będzie o ... sadzeniu drzew - zapraszam :))
Wszystkim zaglądającym życzę super weekendu :))


5 komentarzy:

Ori pisze...

Emocje i współczucie opadają szybciej niż woda, dlatego nieszczęście powodzian spada w mediach i myślach na dalszy plan. Mam jednak nadzieję, ze ludzie wielkiego serca, którzy biegli budowac i umacniac wały, nadal będą okazywac serce potrzebującym.
Pozdrawiam serdecznie

aagaa pisze...

Dobrze,że o tym piszesz. Skorzystam z Podarnika.
Pozdrawiam

Jolanta pisze...

Dziękuję za tego posta. Zgadzam się z Ori, nie można być obojętnym. Ci ludzie pozostali bez niczego, zdruzgotani i rozbici. Ważny jest choć symboliczny gest, który stanowi jednocześnie oznakę wsparcia, współczucia, ale też pomoc finansową.

alizee pisze...

Joasiu, jesteś cudowna!!!!!!

Ściskam

joanna pisze...

Tylko czasami mam wrażenie, że to ja przesadzam z podtrzymywaniem tematu... Ale to tylko czasam ;))
W końcu każda/każdy z nas pisze na SWOIM blogu to, co czuje - nie wszyscy muszą z tym się zgadzać, identyfikować...
Pomoc można nieść w różny sposób - czytałam o uczniach z Tarnobrzegu, że będą pomagać w sprzątaniu domów powodzian.
Wielu dzieli się ubraniami, jedzeniem, domem - nie mają gotówki, dają coś innego - SERCE.

No i zwierzęta...Szczęście, że uratowane, ale pojawia się pytanie: co dalej?

Dziękuję Ori, Aguniu, Jolu i Alizee za radośc z Waszych odwiedzin :))