wtorek, 16 czerwca 2009

Natura ...

zawsze będzie mnie zaskakiwać.
Na starym pniu sosny pojawiło się NOWE życie!
Nie dotykam, chociaż bardzo mnie korci żeby coś odsłonić, usunąć, pomóc...
Muszą radzić sobie same.




Jedno zdjęcie, bo jak to czasami bywa - padła bateria,zapasowa też okazała sie rozladowana, a ładowarki do Leśnego Domku nie zabrałam.

czwartek, 4 czerwca 2009

Niebywale proste...

...ciasto z owocami.





Proponuję zacząć pieczenie od przygotowania formy - ja używam blaszki o wymiarach 20x30 - wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą lub wyłozonej pergaminem
Teraz czas na owoce - sezonowe, bo w kazdej wersji - czy to będą jabłka, śliwki, truskawki - ten przepis sprawdza się.
Ile owoców? Truskawek co najmniej pół kilograma, a warto przygotować więcej, bo owoce zapadają się a samo ciasto dobrze rośnie
W wersji ze zdjęć dorzuciłam jeszcze mrożone maliny i jagody (ok.4 garści)
Przepis:
Nastawic piekarnik na 190 stopni
4 całe jajka
1 szklanka (może byc mniej) cukru
dodać:
1 łyzkę octu (ja daje ocet jabłkowy)
2 łyzki wody
3 łyzki oleju
dobrze połączyć, a nastepnie wsypać:
1,5 szklanki maki
1,5 łyzeczki proszku do pieczenia
I jeszcze przez chwilę miksować
Wylać na blachę, wrzucić gęsto owoce, bo ciasto pięknie rośnie.
Piec 40 minut w 190st.
Mozna polukrować lub posypac cukrem pudrem
Ciasto jest bardzo proste, zawsze wychodzi - kwestia jest ustalenie sobie stopnia słodkości, bo ja wolę dać mnie cukru, a po upieczeniu polukrować
Smacznego!

piątek, 29 maja 2009

W oczekiwaniu na słońce ...

... kilka zdjęć z zeszłego weekendu.
Po przelotnych, mniej i bardziej obfitych opadach, zresztą bardzo potrzebnych - wyszło słońce :)

Na zdjęciach fragmenty mojego lasu.
Działka (prawie 2500m2 !) liczy sobie już sporo lat, jest na niej domek, który powoli poprawiamy, naprawiamy i rządzamy. Jednak możemy bywać tam tylko w soboty i niedziele - to zbyt mało, za krótko...
Nie będziemy mieszkać na stałe, no jeszcze przynajmniej przez kilkanaście dobrych lat ;)
Chociaż jest takie powiedzenie: nigdy nie mów nigdy :)

Dziasiaj kilka zdjęć przyrody - nie ingeruję w otoczenie, bo las stary i sosnowy z niewielka ilością dzikich iglaków, trochę mchu, trawy




Do zobaczenia w niedzielę wieczorem, bo oczywiście uciekamy do ... lasu :)
Miłego wypoczynku.

wtorek, 19 maja 2009

Bez kontekstu ...






Tak się jakoś złożyło, że w ostatnim czasie wzbogaciłam się o proste w formie i praktyczne przedmioty.
Oczywiście mają juz swoje miejsce i zastosowanie, ale dzisiaj występują w czystej postaci.

Chlebak i durszlak kupione za mniej niz 20zł, stają się nowymi klasykami wyposażenia kuchni - widziałam je juz na kilku blogach, dzban ze szwedzkiego sklepu niestety duzo drozszy, ale przecenione kubeczki 'wyrównały' rachunek.


* przepraszam, ze nie uzywam litery 'ż' i czasami seplenię, ale moja zwariowana klawiatura powoduje, ze po wpisaniu 'ż' kasuje się całe zdanie, chociaz jak widać - czasami tez sie udaje



czwartek, 14 maja 2009

Mój chleb ...

... na zakwasie od Iwonki jednak nie z jej przepisu, bo chciałam wykorzystać mąkę orkiszową i korzystałam z różnych stron internetowych, aby znaleźć coś właściwego.
Nie wiem, być może byłam zbyt przejęta, zbyt bardzo chciałam żeby wyszło, ale ten jeden chlebek zajął mi cały dzień ;) Fakt, było zimno w mieszkaniu - ciasto chlebowe nie rosło i po 1,5 godzinie zastoju włączyłam piekarnik na najmniejszą temperaturę i ustawiłam miskę na otwartych drzwiczkach, aby ciepło lecialo na nią. I to pomogło.
Skakałam nad nim, podglądałam (przez folię), w czasie pieczenia nie odchodziłam od piekarnika.
Zbyt dużo nerwów...Chociaż nie powiem - wyszedł smaczny ... Wieczorem jadłam jeszcze ciepły!
Ale na drugi dzień był jeszcze lepszy.



To słoik z zakwasem - pozostał jeszcze na kolejne pieczenie


Ciasto już wyrobione...


... pod folią ma rosnąć


Na ten moment czekałam 3 godziny ;)


W foremce (mogła być mniejsza) - przed wstawieniem do piekarnika


Zaraz po upieczeniu - nie mogłam wytrzymać i kawałek zjadłam

piątek, 8 maja 2009

Jak dobrze mieć sąsiada...

... dzieki któremu mam taki widok z okien :))
Bez wręcz wchodzi nam do pokoju (I pietro) i wystarczy otworzyć okno, aby rozkoszować się jego oszałamiającym zapachem.
Modrzewie i świerki już zaglądaja na poddasze i znakomicie zasłaniają widok samochodów na parkingu.
Oczywiście, że chciałabym mieć swój ogródek (jeszcze lepiej ogród), ale jeśli nie mogę, to cieszę sie i z tego...






wtorek, 5 maja 2009

Cenna przesyłka...

...od Iwonki , która piekła chleb na zakwasie, a ja w swoim komentarzu podzieliłam się wątpliwościami - czy też potrafiłabym.
Odpowiedź była natychmiastowa - zaofiarowała się podzieleniem swoim zakwasem.
I oto dzisiaj - przed kilkoma minutami - otrzymałam drogocenną i śliczną przesyłkę!
Dziękuję Ci bardzo - Iwonko :))


Pod tym motylkiem skrywa się słoik ...



"Coś do jedzonka? Czy to dla mnie?" - wszędobylski Bankiś musi sprawdzić co się dzieje :)
Pieczenie chleba będzie tematem osobnego postu.
A może macie jakieś doświadczenia w domowym wypieku pieczywa- proszę napiszcie :)