wtorek, 6 stycznia 2009

Zimowo ...

Nie wiem jak długo jeszcze będą tak mroźne i słoneczne dni, ale trzeba przyznać, że jest pięknie...




Jednak są tacy, co nie zachwycają się skrzypiącym śniegiem i słoneczkiem, ich spacer trwa kilka minut, trzęsą się okropnie i cierpią, bo śnieg zamarza im pomiędzy palcami ;)
Uwierzcie mi zawsze byłam przeciwniczką ubierania psów - wychodziłam z założenia, że w naturze też sobie muszą radzić, więc po co im płaszcze, koce czy swetry?
Jednak już wczoraj pobiegliśmy z Bankim do najbliższego psiego sklepu (na szczęście jest bliziutko) i kupiliśmy golf. Czerwony!!!
Moi panowie najpierw wyśmieli zakup, potem psa. A co ja poradzę, że tylko to było w jego SX rozmiarze?
Pozostaje jeszcze problem butów i rękawiczek ;))

golf ma tendencję do podwijania się ;)

Oby do wiosny!

23 komentarze:

globalistka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
aagaa pisze...

Piękne trzecie zdjęcie.
Ja mam takiego podwórkowego kota .Przy tych mrozach teraz nawet z garażu mordki nie chce wystawić...

globalistka pisze...

Piękna zima w detalach u Ciebie Joanno :) Bankuś w golfiku wygląda słodko. Jerrasiowi na spacerku też wyciągam lód spomiędzy pazurków. Najgorsza jest jednak sól, którą posypują chodniki i ulice. Staramy się nie chodzić tymi "słonymi" drogami, a jak już to potem płuczemy Jerrasiowi łapki pod wodą. Smarujemy też łapki zwykłą wazeliną. Wszystko ma wady i zalety - nawet zima. Pozdrawiam ciepło :)
Ps. komentarz usunęłam, bo zapomniałam dopisać o łapkach (skleroza)

Ita pisze...

Hm... powiem szczerze ,że do pyska mu w czerwonym . Wygląda bardzo trendy.
Mój pies( Akita inu) jest teraz w swoim żywiole , uwielbia zimę . Pozdrawiam ciepło!

paula_71 pisze...

Moja jamniczka też miała takie ubranko w kolorze szarym,zrobione na drutach przez moją babcię!
I pomimo tego,że była taka niska i brodziła w śniegu,to lubiła bardzo w nim "hopsać"
Pozdrowienia od Tequilli dla Bankiera!

olla pisze...

Czadowy jest Twój pieseczek w golfiku! Prześmiewcami się nie nalezy przejmować, pewnie zazdroszczą szałowego ciucha ;)

Królewna pisze...

O, jaki słodziak :) Mufa przystosowana na śniegi całe życie, więc my nie mamy tego problemu. Biega po dworze z wywieszonym ozorem, kiedy inne pieski się trzęsą całe. I jest bardzo szczęśliwa na dworze.

Asia pisze...

Joanno piękny baner!!!Ten piec w otoczeniu kwiatów...fantastyczny!
Ciekawe czy na mojego smoka znalazłabym ubranko...Chyba nie ma tak wielkich, hehe:)

llooka pisze...

Rzeczywiście mordkowy ten golfik. Zima urokliwa u Ciebie, ale takie widoczki najlepiej z okna oglądać. Pozdrawiam!

Małgorzata pisze...

Moja Sonia jest tak kudłata, że nie straszna jej zima, ale jak jest -12 to... litości...sama bym jej kupiła taki ładny czerwony golfik. Pozdrawiam.

joanna pisze...

O jak miło czytać same komplementy pod adresem Bankisia :)
A wyobraźcie sobie, że on lubi ten golfik (przyzwyczaił się do niego)

Łapki czyszczę na spacerze dosłownie co kilkanaście metrów...
Osiedlowym 'psiarzom' udało się wywalczyć posypywanie tylko piachem - więc na szczęście nie ma słonego błota
I zauważyłam, że większość z Was ma zwierzaczki-futrzaczki ;))

Aagoo, rzeczywiście nie widać dzikich kotów
Globalistko, jutro spróbuję tego sposobu z wazeliną - dzięki za podpowiedź :)
Ito, pokażesz kiedyś swojego Akitę - moi działkowi sąsiedzi mają pieska tej rasy - rzeczywiście z taka sierścią to zimy nie może się bać :)
Paulo, Bankiś pozdrawia Tequillę
Królewno, w końcu Mufie też coś się należy ;)
Asiu, myślę że Twój smok nawet by nie przymierzył ubranka :)
Ollu, Ilooko, Małgorzato - dzięki za odwiedziny :))

anne pisze...

Joasiu :)) Bankier wygląda rozkosznie w tym golfiku :)))
przystojniak z niego!!!
u nas też posypują tylko piaskiem (a w zasadzie tylko odśnieżają) więc nie mamy problemu słonych (podrażnionych) łapek ....
słyszałam o specjalnych maściach-kremach zamiast butów, ale nie wiem niż konkretnego....
pozdrawiam :))
Arno pozdrawia wirtualnego kolegę :)))

Iwjardim pisze...

No rewelacyjnie wygląda Twój Bankuś , rodzinka zazdrości że przystojny więc się wyśmiewają .
Na szczęście mój Briard czuje się rewelacyjnie w taką pogodę tylko te łpy okute lodem :-(

joanna pisze...

:))

An z Chatki pisze...

Zdjecia super, a psiak wygląda bombowo :)

joanna pisze...

Dziękuję An :)

Ewa pisze...

Ale przystojniak z tego Bankusia. Myślę, że nawet w taką pogodę ma niezłe wzięcie na osiedlu ;-)
Spróbuj koniecznie tej wazeliny, ja też smaruję, co prawda labradorowi ale weterynarz mi polecał ...
Pozdrowionka
Ewa

joanna pisze...

Ewo, masz labcia? Przesyłamy głaski dla niego :))
A ja pozdrawiam Ciebie :)

Kroniki egipskie pisze...

Nie jestem zwolennikiem zwierząt w ubraniach, ale co robić przy -20? Przy -10 nie powinno wychodzić się z małymi dziećmi na spacer! Mam nadzieję, że w tym ubranku dobrze znosi zimę ;))

llooka pisze...

Zapraszam do mnie po wyróżnienie!Pozdrawiam!

ivon777 pisze...

Bankuś - to król wśród jamników !
Podobnie jak mój Aron wśród labradorów. Mimo, ze nie ubiera sie tak dostojnie (: pierwszy raz widziałm psa w ubranku zimą w Warszawie - wczesne lata 90 . Ja - dziewczyna z prowincji- nadziwić sie nie mogłam wtedy... Psia arystokracja w fioletowym kolorze - jego pani pod kolor wszystko- od kapelusza po płaszczyk. Ja nie umiałam ukryć wybuchu śmiechu.... teraz patzre na to tak inaczej. Praktycznie i przez pryzmat potrzeby... I tak sobie myślę, jak mój Labuś wyglądałby w takim majtko-golfie ?
Najcieplejsze pozdrowienia Joasiu
Gorące!

Kamila pisze...

ślicznie wygląda ten Twój jamniczek w płomiennej czerwieni golfa:)Faktem jest, że pieski niższe/ niżej zawieszone i te małe jak mój Franek pudel mają przechlapane zimą, wracają całe białe bo wystają ledwo co ponad leżący śnieg gdy mocniej posypie. Taffi ta sama rasa ale o połowę większy i mniej marznie i mniej ośnieżony i nie zgłasza bólu łap z zimna znacznie dłużej. Golfik dla jamnika mądra sprawa moje pudle mają w niektórych miejscach po 20 cm sierści ciepłej,gęstej jak owce a mimo to Franek się trzęsie. Najgorzej mimo wszystko mają biedne grzywacze nagie.Te to już cierpią w pierwszej minucie wyjścia zimą na dwór chyba.

greglis pisze...

Przepiekne zimowe zdjęcia. Melduję że w Wa-wie niby też ale tak uroczo nie ma. A marzą mi się takie widoki. I moją Sisi też mogłabym w ten śnieg puścić. Też obowiazkowo w ubranku. To mały york i zamarzłaby zapwene :)))