środa, 1 kwietnia 2009

Czytam ...


Świetna książka przed Świętami - proste, a jednocześnie eleganckie przepisy zilustrowane pięknymi zdjęciami
Ten zbiór przepisów uświadamia, że jajko jest daniem na każdą porę dnia i na każdą okazję:
śniadanie - proszę bardzo - jajko na miękko z karmelem i bułką maślaną,
przystawka - jajka na chrupko na sałatce z mlecza
obiad - frittata z cukinią i pomidorami lub makaron linguine alla carbonara
deser - miętowy krem angielski, zimny suflet cytrynowy, bezy...
podwieczorek - naleśniki, rolada z malinami
kolacja - ziemniaczki nadziewane jajecznicą z łososiem lub jajka w koszulkach na cebulowych tarteletkach...
To tylko kilka nazw potraw z pośród 130 faktycznie prostych przepisów, a poza tym dokładne opisy i kurs obrazkowy wykonania niektórych potraw.

Książka została wydana chyba w zeszłym roku, bo polecała ją Liska, a ja trafiłam przypadkowo na jakiś pojedynczy, zagubiony egzemplarz.

Kim jest autor? Szefem kuchni w tym oto miejscu
Restauracja prowadzona przez niego od 22 lat utrzymuje 3* Michelina, a on sam posiada wysokie odznaczenia - Order Kawalera Legii Honorowej i Order Imperium Brytyjskiego.
I wydawałoby się, że taka sława stworzy przepisy zawiłe, wyrafinowane i 'nieżyciowe' - a tu miłe zaskoczenie: jasno, prosto i w sposób oczywisty wyjaśnione wszystko od początku do końca.
I chyba po tym można poznac prawdziwe mistrzostwo.

I teraz miałam zaprezentowac swoje nowe-stare ciasto, ale mam kłopoty z komputerem, by może będzie musiał przejśc przegląd - postaram się raz na jakiś czas zaglądac i tu, i do Was, ale będzie to zależało od wielu, wielu rzeczy, a raczej osób ;)



12 komentarzy:

alizee pisze...

O!! Jaki śliczny kurczak!!
A tak okołokurczakowo, to książka o jajkach wydaje się świetna, tym bardziej jak piszesz, że przepisy proste. Mnie jakoś ostatnio dłuży się przy garach i szukam jak najprostszych przepisów.
Rozejrzę się i chętnie kupię tę książkę.
Pozdrawiam serdecznie

olla pisze...

Joasiu, dzięki za informację o tej książce, zaraz się za nią rozejrzę. Przyda mi się bardzo, ponieważ jestem teraz na diecie ściśle bezmlecznej (i jeszcze jakiś czas będę), jajka są moim głównym źródłem białka - zresztą bardzo lubię jajka! Książka ma piękną okładkę, a Twoja rekomendacja nie pozostawia cienia wątpliwosci, że warto ją kupić:)
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam - dziś u nas pierwszy naprawdę wiosenny dzień:)

olla pisze...

Zaczadziała wiosną zapomniałam dodać, że cudny - jak zwykle- jest Twój nowy bannerek:))

joanna pisze...

Alizee, ja też robię wszystko, aby jak najkrócej byc w kuchni ;)

Ollu, dziękuję za skomentowanie bannerka i od razu wyjawiam całą tajemnicę: powstał w 3 minuty, kiedy zauważyłam, że wszystkie blogi sa już świateczne ;) Otworzyłam pudełko ze starymi dekoracjami, wyciągnęłam pierwszą z brzegu kurkę, dałam tło i ... już

Uwielbiam mleko i rozumiem Cię Ollu, że dieta bezmleczna jest uboga, bo ja mam uczulenie na laktozę...Ale już jest jedna firma(Mackowy), która produkuje mleko o obniżonej jej zawartości.

llooka pisze...

Piękna okładka książki. fajnie,że przepisy są proste -z pewnością to właśnie w tym tkwi tajemnica sukcesu. Niestety mnie po jajkach jest niedobrze, jem je od święta i to w minimalnych ilościach. Raz skusiłam się na frittatę ze szpinakiem i źle się to dla mnie skończyło!Jedynie w słodkościach jaja mi nie szkodzą:) Pozdrawiam serdecznie!

olla pisze...

Jeśli Twój bannerek jest rzeczywiście tak błyskawiczny, to znaczy, że takie ad hoc pomysły są najlepsze,bardziej oryginalne od wykombinowanych stylizacji!
A propos laktozy: w moim przypadku nie chodzi o nietolerancję laktozy typu hipolaktazji, tylko o alergię IgE-zależną na białka mleka krowiego, nie ma mowy o zjedzeniu czegokolwiek zawierającego nawet ślad mleka. To znaczy nie ja mam tę alergię, tylko Młody, któregom karmicielką:)) Ale dzięki za troskę Joasiu:))

katje pisze...

Joasiu, świetny banner! A recenzja książki bardzo zachęcająca....
I oby szybciutko komputerek doszedł do siebie :))
Pozdrawiam
Kasia

Magoda pisze...

Baardzo lubię jajka! Z tego powodu śniadanie Wielkanocne jest mi milsze od Wigili.
Mam nadzieję, że z komputerem szybko się polepszy.
Banerek śliczny!
Pozdrawiam nareszcie wiosennie!

joanna pisze...

Ollu, jesteś dzielna :))
Byłam karmicielką i znam blaski (i cienie - miałam zapalenie piersi, a mimo tego nadal karmiłam) tego wspaniałego okresu w życiu kobiety :))

Kasiu, witaj - dawno Cię nie było:)

Jagódko, i u Ciebie wiosna? Super!

Elisse pisze...

Banerek bardzo świąteczny, u Ciebie Joasiu cały czas jakies zmiany:) Książka o jajkach fantastyczna- jajka uwielbiam wprost, ale na to z karmelem chyba bym się nigdy nie odważyła!
Szybciutko uporaj się z naprawą komputera:)
serdecznie pozdrawiam

ivon777 pisze...

Uwielbiam jajka - w każdej postaci. Lektura na czasie . Super, że ją nam pokazujesz!
Joasiu - moc wiosennych pozdrowień posyłam

13ka pisze...

"jajka na chrupko na sałatce z mlecza" ... niezwykle fascynujące być musi samo jajek chrupiących wykonanie ;))