sobota, 21 marca 2009

Kulisy...

... pewnej miłej (dla mnie) zabawy ;)
Ten sprzęt robi wrażenie, co nie?
Początki są trudne, ale może jeszcze kiedyś spróbuję...








Miłego wiosennego weekendu :)
A osoby, które mają trochę wolnego czasu zapraszam do zwiedzania muzeum
PRADO
i
THYSSEN

12 komentarzy:

Kroniki egipskie pisze...

Ładne te kartki!
Prawdziwie wiosenne :)
Życzę realizacji wielu,wielu różnorodnych projektów. Warto rozwijać swoje pasje!

alizee pisze...

Śliczne te wiosenne kartki, jednak czasem dzieciowe akcesoria przydają się naszym dorosłym życiu.
Pomysł odgapię jak nic.
Czy kwiatki też wycinałaś czy miałaś gotowe?
Pozdrawiam ciepło

magoda pisze...

Joanno!
Ja wiem co to za karteczki!!!
Przesyłka doszła do mnie dzisiaj i wzruszyła mnie jej zawartość. Zanim przeczytałam tego posta domyślałam się, że to wszystko własnymi rączkami!
W świecie ludzi zabieganych i pochłoniętych wyłącznie własnymi sprawami, Twoja chęć sprawienia bezinteresownej przyjemności innym jest cenna i piękna. Dzięki Tobie w naszą białą, śnieżną, bieszczadzką codzienność weszło słońce Hiszpanii, dzieła sztuki, galerie, kolor pięknej kartki, słodycz i co najważniejsze ciepło Twego serca!
Sprawiłaś mi tym wielką przyjemność!
Gorąco Ci za to dziękuję!!!!!

aagaa pisze...

A ja tez wiem co to za karteczki.Do mnie przesyłka doleciała wczoraj.Śliczna kopertka z kwiatuszkiem i prezenciki z Madrytu..Baaardzo Ci dziękuję i serdecznie pozdrawiam

Madzia pisze...

Śliczne wiosenne karteczki!
Joasiu serdeczne pozdrowienia ślę:)
Ps. I tak z innej beczki...ogromnie Ci dziękuję za zainteresowanie akcją na rzecz Pawła, teraz należy trzymać kciuki aby jego obecny pobyt w Chinach zakończył się pomyślnie...mam na myśli operację...

Lorienn pisze...

Ha! a ja nawet widzę MOJĄ karteczkę :)) gdyby nie późna pora to i moje młode by się dopatrzyło "kfiatuska" :)) Joasiu! mówiłam że przyniesiesz wiosnę :))) Wprawzie zimno jeszcze u nas ale słońce chyba za niespodzianką podązyło :D
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję!

joanna pisze...

:)))
Jak zawsze miłe jesteście :))
Jak mówi córeczka Lorienn 'kfiatuski' były gotowe (biedroneczki również ;))

Drobiazgi czyli dodatki do tych kolorowych karteczek są raczej symboliczne i raczej świadczą o tym, że będąc TAM myślami wracałam do Was ...

W wolnej chwili podrzucę linki do obu muzeów (Prado i Thyssen-Bormisha)

Madziu, do Pawła (czyli na jego stronę) zaglądam w miarę często, jakoś bardzo leży mi na sercu jego los. I jestem dobrej myśli :)

Elisse pisze...

Joasiu, śliczne, wiosenne karteczki, wbrew temu co na dworze. U Ciebie ładnie, wiosennie i tak słonecznie. Ja nawet nie podejrzewałam Cię o taką radosną twórczość:), też robię zakusy na takie nożyczki z wzorkami, bo to musi być bardzo przydatna rzecz. Powinnas chyba zgłębiac dalej tajniki produkcji kartek, bo bardzo ładnie Ci to wychodzi, a jeśli jeszcze przy okazji się dobrze bawisz, to czego więcej od życia wymagać!
Serdecznie pozdrawiam

olla pisze...

Ślicznie Ci wyszły te kartki! Obdarowani są prawdziwymi szczęściarzami:)

joanna pisze...

Dziękuję za miłe słowa :)
Starałam się jak mogłam zdając sobie sprawę, że mam do czynienia z osobami, które codziennie tworzą piekne, niepowtarzalne rzeczy a ja mały żuczek jestem dopiero na początku drogi posiadania wiedzy i doswiadczenia ;))

Ita pisze...

Joasiu ,ukryte talenty posiadasz .Karteczki w radosnych wiosennych kolorach ,śliczne .
Pozdrawiam ciepło.

Iwjardim pisze...

A jednak , pokusiłaś się by coś samodzielnie zrobić ,no i super wyszło . Pozdarwiam