czwartek, 3 czerwca 2010

Sezon rozpoczęty...

19 komentarzy:

dlugadrogadodomu pisze...

Mniam!
Zaraz idę do Babci na obiad, może ona też coś wyczarowała ;)

paula_71 pisze...

Mhmmmm truskaweczki,też się nimi raczę,dzisiaj ostatni raz niestety,jutro wracam na wyspę a tam Polskich truskawek niet :(

Poproszę mamę aby mi zamroziła trochę,jak przylecę następnym razem to zrobię sobie pycha koktajl :)

Pozdrawiam cieplutko.

Sarenzir pisze...

Ja też uwielbiam :D !

Elle pisze...

Ależ apetyczny post! :)

Elamika pisze...

Więc to już?? W sobotę biegnę na bazar po moje czerwone pyszności!!!

joanna pisze...

Kasiu, nawet jeśli nie będzie truskawek, to babciny obiad jest cuuudwony :))
Pauluś, jak szybko minął ten czas... Dobrej podróży :))
Sarenzir - lubię, ale muszą być dobre, byle jakimi nie zadawalam się (w przeciwieństwie do swojego ślubaska)
Elle, dziękuję :)
Elamiko - są, jednak ceny jeszcze wysokie...

alizee pisze...

Ja też już rozpoczęłam sezon truskawkowy, nawet miałam coś napisać na ten temat, ale nie zdążyłam bo zniknęły ;-)
U mnie już po 6 zł to chyba niedrogo.
Ale to ostatnie zdjęcie pysznościowe....

Ściskam

kaprysia pisze...

Ależ się zapowiada:)))

Marchewka Dracoolina pisze...

Co ja widzę, polskie truskawki!... Tak bym sobie po nie poszła na ryneczek w rodzinnym mieście, tak bym je zjadła!... Pozdrowienia :)

aagaa pisze...

A ja jeszcze nie jadłam truskawek!
Jak patrzę na Twoje zdjęcia, to ślinianki moje pracują ze zdwojoną energią..
Pozdrawiam

Bazylia pisze...

cudowne wiosenno -truskawkowe kolory:) i te pyszności:) chętnie bym się załapała:) pozdrawiam słonecznie!, chociaż tutaj gdzie jestem coś pogoda od dwóch dni bardzo markotna

folkmyself pisze...

Mniam, ja zaraz zjem ze smietaną swoje;]

13ka pisze...

Pierwsze kupiłam po 15zł i zjadłam samaaaaa chłopów nie było więc zaszalałam a co do tego jeszcze zielone szparagi ;))).

U mnie od dłuższego czasu cena utrzymuje się na 10zł, ale w sklepie na bazary nie mam czasu latać więc płacę jak za zboże. Ale za to wrzuciłam kilka do konfitury rabarbarowej mmm mówię Wam boskaaaa jest.

Niestety w aktualnej sytuacji powodziowej jakoś nie widzę produkcji dźemików truskawkowych. Mało słońca dużo deszczu nie służy truskawkom, co za tym idzie ceny za bardzo nie spadną ;((.

Ale ja się na ciasto owe wprosiłabym chętnie ;))

pozdrawiam przedmuchując chmury

Magda pisze...

Piękne zdjęcia, te truskawki aż się uśmiechają by je zjeść!

Pozdrawiam ciepło! ;)

atteo pisze...

Miałam przyjemność widzieć na własne oczy jak "skończyły" te truskawki;))

Ori pisze...

Najważniejsze, ze ciasto trafiło w odpowiednie miejsce;-)))))

joanna pisze...

Dziękuję, dziękuję :))

Stwierdzam, że ciacho jest fotogeniczne ;)) Dobrze wychodzi - nie tylko z talerzyków ;))

Ściskam Was wszyskiem moje Miłe :)

Yrsa pisze...

Uczta dla oczu .
Ucztę dla podniebienia miałam na podwieczorek , ale truskawki były mniej fotogeniczne -pozdrawiam Yrsa

joanna pisze...

Yrso, najważniejsze że były pyszne :))

Pozdrawiam :)