środa, 12 listopada 2008

Nowe nabytki...

Zanim ukaże się w księgarniach ta oto książka...




...pójdę przez Barcelonę śladami bohaterów, których chyba już wszyscy znają.
Bo "...to miasto ma czarodziejską moc, wie pan o tym Danielu? Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę."





A na deser - autor krótkich form, tym razem analizuje mechanizmy manipulacji ludzkich dusz


Znikam, bo czytam...

11 komentarzy:

festoon pisze...

O,nowy Schmitt->dzięki za uświadomienie mi tej nowości,ostatnio wypadam z obiegu w temacie książek
dobrej nocy czytelniczej:)

joanna pisze...

Dzieki festoon :))

Pod Twoim komentarzem jest jakaś dziwna godzina, czy na pewno o tej porze pisałaś?

ivon777 pisze...

oj widzę ciekawe bardzo tytuły....
zazdroszczę spotkania z nimi...
Miłego dnia !

monika pisze...

O, podziel się koniecznie swoją opinią na temat Cienia wiatru, ja przyznam że nie zdzierżyłam, jednak lekkość pióra to nie wszystko.. ale nie będę pisać więcej dopóki nie przeczytasz :)
Pozdrawiam ciepło :)

monika pisze...

zapomniałam dopisać - niesamowite zdjęcie w logo !

joanna pisze...

Dziękuję za odwiedziny ivon :)
Monika Tobie również za komplement nt. zdjęcia :)) - okładka książki jest myląca, bo wygląda dokładnie jak "Cień wiatru" a w podtytule, na czerwonym pasku jest - "Przewodnik po Barcelonie" ;)

festoon pisze...

Joanno,co do twojego pytania o godzinę pod komentarzem,to ja pisałam swój komentarz nocną porą wczoraj,więc coś się chyba przestawiło w ustawieniach czasowych.
pozdrawiam:)

Madzia pisze...

Miłego "zaczytania":)
Pozdrawiam

Ita pisze...

Szczęściara tyle nowości!Najwyższy czas iść mi do księgarni bez dziecka ,będę samolubna i dla siebie kupię.Pozdrawiam i miłej lektury.

li. pisze...

Co tam u Daniela z "Cienia..."? Dzięki mojej anginie mam czas na czytanie. I padło właśnie na tę samą książkę.Czekam na opinię:-)

joanna pisze...

madziu, ito - dziękuję za odwiedziny :)
li. bardzo współczuję choróbska, książka pomoże Ci na pewno :))
Gdy ja czytałam nie istniała dla mnie rzeczywistość - całą sobą byłam TAM :)
A teraz powracam dzięki 'Przewodnikowi po Barcelonie' śladami bohaterów, bo okazuje się że wiele z tych miejsc istnieje!
I jeszcze bardziej marzę o zobaczeniu tego na własne oczy...