piątek, 5 grudnia 2008

Zmiany ...

Zanim w kolejnym poście opowiem 7 prawd o sobie (na wezwanie ivon777 )
wytłumaczę dlaczego zwlekam i zastanawiam się - co napisać...
Jestem na etapie poszukiwań, zmian, przeobrażeń - stąd wziął się podtytuł mojego bloga.

I gdyby wystarczyło przeczytanie tej książki, byłoby to takie proste!



Marek Skała jest nieziemski, a jeśli do jego tekstów w stylu:

"nie bądź żabą, zostań szczurem"
"staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumianym"
"myśl w kategoriach wygrana-wygrana"

dodać ilustracje Andrzeja Mleczki - to wychodzi świetny przebój.

Tu są fragmenty dla Was

Zgodnie z zaleceniem Marka Skały znalazłam swojego guru i jest nim
Ewa Foley


Czyż Ewa nie ma racji, radząc:

Kultywuj wdzięczność.
Codziennie spędzaj godzinę w samotności.
Rozpoczynaj i kończ każdy dzień modlitwą, medytacją, refleksją.
Kultywuj prostotę w swoim życiu.
Utrzymuj swoje mieszkanie w czystości i porządku.
Nie przepełniaj swojego kalendarza.
Umawiaj się na realistyczne terminy.
Nigdy nie dawaj obietnic, których nie będziesz mógł dotrzymać.
Na wszystko, co robisz dawaj sobie dodatkowe półgodziny.
W domu i w pracy stwórz piękne otoczenie oraz klimat zgody i spokoju.
Dwa razy w tygodniu idź spać o godz. 21.00!
Zawsze miej przy sobie coś interesującego do czytania.
Oddychaj – głęboko, świadomie i często.
Ruszaj się – tańcz, spaceruj, biegaj, znajdź sport, który sprawia ci radość.
Pij dużo czystej źródlanej wody.
Jedz tylko wtedy, kiedy jesteś głodny.
Jeżeli nie jest pyszne, to lepiej tego nie jedz.
Więcej bądź a mniej rób.
Jeden cały dzień w tygodniu przeznacz wyłącznie na odpoczynek i odnowę.
Śmiej się często i serdecznie. Rozkoszuj się swoimi zmysłami.
Dbaj o siebie i swoją wygodę.
Jeżeli czegoś nie kochasz, żyj bez tego.
Pozwól, aby Matka Natura cię karmiła.
Nie odbieraj telefonu w czasie jedzenia posiłków.
Przestań próbować wszystkich zadowalać.
Zacznij zadowalać siebie.
Trzymaj się z daleka od negatywnych i stale narzekających ludzi.
Nie marnuj swoich cennych zasobów - czasu, twórczej energii, emocji.
Pielęgnuj przyjaźnie.
Nie bój się swojej pasji.
Podchodź do problemów jak do wyzwań.
Szanuj swoje aspiracje. Stawiaj sobie osiągalne cele.
Zrezygnuj z oczekiwań.
Ceń piękno. Ustal swoje granice.
Na każde “Tak” niechaj będzie “Nie”. Mów tyle samo NIE, jak TAK.
Nie martw się, bądź szczęśliwy. Don’t worry, be happy.
Pamiętaj, że szczęście jest żywą emocją. Codziennie dawaj mu wyraz.
Troszcz się o swoja duszę. Pielęgnuj swoje marzenia.
Codziennie wyrażaj miłość.
Szukaj swojej autentyczności aż ją znajdziesz.
Kup sobie antystresową piłeczkę do ściskania.
Znajdź poduszkę, która wytrzyma serię uderzeń.
Poćwicz swój głos w lesie.

W sytuacjach stresowych stosuj strategię PWU*.
*PWU jest hasłem utworzonym z pierwszych liter najważniejszych słów użytych w poniższych pytaniach.
- Czy ja PRZESADZAM? (Nikt mnie nigdy nie rozumie)
- Czy WYKLUCZAM pozytywne aspekty i możliwości? (Nic pewnie z tego nie będzie)
- Czy dokonuję UOGÓLNIENIA na podstawie jednego lub paru przypadków (Nigdy nie można na niej polegać)


Jestem dopiero na początku drogi rozwoju, ale cieszę się że już zaczęłam

11 komentarzy:

Ita pisze...

Podobają mi się rady Ewy Foley ,gdyby zastosować je wszystkie ,życie byłoby idealne . Dużo z nich ma zastosowanie w moim życiu , tylko to dbanie o własną osobę trochę mi nie wychodzi , dlaczego ?
Wychodzi na to,że muszę zacząć od tego prostego pytania.
Pozdrawiam.

globalistka pisze...

W pamiętniku nauczyciel matematyki wpisał mi:
"Największe zwycięstwo - pokonać samego siebie"
Byłam wtedy w siódmej klasie, te słowa to moje motto na całe życie.
Podobnie jak Ty czytałam wiele poradników, aż w którymś przeczytałam, że aby żyć w zgodzie ze światem trzeba żyć w zgodzie ze sobą, trzeba pokochać siebie samego. To wydaje się być proste ale nie zawsze takie jest. Po prostu świat będzie taki jakim chcemy go widzieć. Kiedy nabrałam dystansu do siebie, wszystko stało się łatwiejsze i przyjemniejsze. Nie jest tak, że żyję bajkowo. Są dni lepsze, gorsze ale nie robi to różnicy. Pozwalam sobie na płacz, złość, śmiech i polubiłam siebie z wszystkimi wadami i zaletami.
Mam wrażenie, że oddycham pełną piersią :) "What a Wonderful World"
Droga Joanno życzę Ci owocnych poszukiwań :)

festoon pisze...

to ja też się będę uczyć :)
Dzięki za ten wstęp!

joanna pisze...

Bardzo miłe słowa od Was otrzymuję, a co najważniejsze - z odniesienie do Was samych :)

Ito, idealne życie byłoby nudne, prawda?

Globalistko, no właśnie między innymi chodzi o ten dystans do siebie - jeszcze mam za mały ;)

Festoon miła, czasami pozwolę sobie podrzucić jakąś MYŚL ;)

katje pisze...

Również podobają mi się rady Ewy Foley. Chyba wydrukuję je sobie i powieszę w centralnym miejscu w domu... W podonym klimacie jest książka pt. "Sekret" Rhondy Byrne. Pozdrawiam

joanna pisze...

Właśnie jestem w posiadaniu i czytaniu "Sekretu" :) - dzieki Katje

olla pisze...

Jakieś 3-4 lata temu wydrukowałam sobie cytowane przez Ciebie rady Ewy Foley; jeden egzemplarz nosiłam w torebce, drugi powiesiłam w pracy :)Później moje drogi zawiodły mnie gdzie indziej. Życzę Ci Joanno owocnych poszukiwań, znalezienia odpowiedzi na najważniejsze pytania...
...i czekam na Twoich siedem prawd. Serdecznie pozdrawiam :)

Sara pisze...

Wyłamię się i walnę kawę na ławę, że mi się te rady niezbyt podobają. Tzn. części trudno odmówić racji, mam na myśli te odnoszące się do akceptacji siebie (oj byle nie za bardzo!) i dbania o swój rozwój (świadomy dobór książek, refleksja po przeżytym dniu itp), ale... czyż nie są to sprawy do bólu oczywiste? Czuję się trochę zażenowana - autorka chce zaskoczyć nas czymś odkrywczym, a tu same banały. Fakt, może nie zawsze uświadomione.
Druga część porad, ta o lesie i piłeczce antystresowej, mówieniu tyle samo "tak" jak i "nie"... hm, mam liczyć te słowa? Zdecydowanie od jej idealnego życia z uśmiechem jak wieszak wolę swoje stresy:))))
Chyba w ogóle poradników nie lubię:))))
Pozdrawiam serdecznie i liczę na więcej recenzji i cytatów! To przecież też tytułowe "poszukiwane inspiracje"!

joanna pisze...

Saro, dzięki za inne, ale najważniejsze, że TWOJE zdanie i TWÓJ punkt widzenia...
Przy okazji wyznałaś kilka prawd o sobie :))

Masz absolutną rację: 'uśmiech-wieszak' to tragedia! I że prawdy tak oczywiste, że aż banalne - też nie mylisz się...Tylko czasami Niektórzy muszą TO czytać kilka razy dziennie, bo zapominają i nie pielęgnuja swoich marzeń, nie zadawalają siebie, cały czas czegoś oczekują, boją się być szczęśliwi...

A Ewa mimo takich zaleceń stresuje się (sama widziałam jak gniecie piłeczkę)- no w końcu ona też jest człowiekiem ;))

Następnym razem postaram się o mądrzejsze (głębsze) cytaty i nie koniecznie z poradników.

Pozdrawiam ciepło :)

Sara pisze...

Ależ Joanno, to dobrze moim zdaniem, że zamieściłaś coś z poradnika, bo inaczej nigdy bym do tego nie dotarła... a nie musi być szczególnie "głębokie", by posnuć nad tym swoje refleksje, o co chyba chodzi (też Ewie:) Np. pomyślałam sobie, że niekoniecznie zadowolenie siebie jest pożądaną cechą. Czasem to po prostu tupet.

Fakt, znam osoby, które zdają się - powtarzam, zdają się - nie dostrzegać takich oczywistości. Długo tak chyba nie da rady...

ivon777 pisze...

b. interesujący post i nie mniej interesujące komentarze pod nim. Na życie / moim skromnym zdaniem / trzeba patrzeć przekrojowo i tak jak nam samym podpowiada wnętrze. Czasem jednego dnia zmieniamy punkt widzenia , który istniał od lat... a wydaje nam się , że pewnym przekonaniom jesteśmy wierni ...
Proza życia z poezją się przeplata (:
ja potrafię cieszyć się z drobiazgów ... te rozsypane puzzle są w rzeczywistości całością świata...